Your search results

By żyło się dobrze … – zdrowe wnętrze mieszkania

Napisane przez Paulina Iwicka dnia 25 kwietnia 2018
| 0

Zdrowe mieszkanie? Co to właściwie oznacza? Może zauważyłeś u siebie częste przeziębienia, alergię czy złe samopoczucie?  Powietrze w naszych czterech kątach wywiera ogromny wpływ na zdrowie. Dlatego przestrzeń, w której na co dzień przebywamy, powinna być funkcjonalna, piękna i bezpieczna. Bo o ile mamy świadomość, że zagrożeniem dla zdrowia są pleśnie na ścianach czy drobnoustroje z klimatyzatora – o tyle rzadziej zdajemy sobie sprawę z niebezpiecznych związków chemicznych, uwalnianych do powietrza z farb i mebli czy do gotowanych potraw z naczyń … Co więc zrobić, by żyło się zdrowiej? Oto lista skutecznych sposobów!  

Postaw na naturalne receptury 

Sezon wiosenny, już dawno rozpoczęty – a wraz z nim nadeszła pora na odświeżenie mieszkania i domowe oględziny. Ba, w dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie sprzątanie, bez użycia środków czystości. W dodatku reklamy przyzwyczaiły nas do tego, że bez odpowiedniej dawki chemicznych substancji – nie ma higienicznej czystości i świeżości. Czy słusznie? 

Dlaczego chemiczne środki czystości są niezdrowe? 

Wszechobecne środki czystości, czyli płyny do mycia naczyń, mleczka do czyszczenia, płyny do toalet czy proszki do prania – zawierają wiele niebezpiecznych dla zdrowia, a nawet życia substancji chemicznych. Chlor, fosforany, środki zapachowe, wybielacze optyczne, syntetyczne środki konserwujące, tłuszcze zwierzęce, a nawet składniki z martwych zwierząt … te toksyczne opary unoszące się w trakcie mycia i długo po nim, są szkodliwe dla dróg oddechowych i skóry.  

Po wysprzątaniu nimi pomieszczeń, mimo że w powietrzu unosi się zapach czystości, a wszystko dookoła lśni – to wcale nie jest tak świeżo, jak mogłoby się wydawać. Dlatego na tego typu preparaty trzeba szczególnie uważać. Niezdrowe opary mogą powodować: podrażnienia oczu, łzawienie, wywoływać reakcje skórne, pokrzywki, a nawet duszności … Zatem, co stosować w zamian?  

Siła natury – ekologiczne środki do sprzątania 

Ekologiczne preparaty do sprzątania, wykonane są ze składników pochodzenia naturalnego – głównie roślinnego, które możemy kupić bądź zrobić samodzielnie. Te dostępne w sprzedaży, zawierają bezpieczny dla zdrowia: węglan sodu, krzemiany czy olejek rycynowy lub kokosowy. Można kupić także tabletki do zmywarki na bazie węglanu sodu, który rozpuszcza tłuszcz i usuwa resztki pokarmów z naczyń, płyn do toalety będący mieszanką kwasu cytrynowego i alkoholu roślinnego, o doskonałych właściwościach antybakteryjnych i odświeżających, a nawet płyn do mycia naczyń, w którego składzie znajdziemy tenzydy cukrowe, sól kuchenną czy pochodne oleju kokosowego. Wbrew pozorom nawet mleczko do szorowania, zrobione z bardzo drobno zmielonego wapienia, skutecznie usunie zabrudzenia, a do tego będzie bezpieczne dla zdrowia. 

W dodatku naturalne preparaty czystości pachną równie przyjemnie, pozostawiając w powietrzu miły zapach trawy cytrynowej, róży, mięty czy eukaliptusa.  

Tylko tekstylia z włókien naturalnych 

Zawieszone w oknie zasłony i firany, rozłożony na podłodze dywan czy poukładane na łóżku poduszki – mogą być źródłem toksycznych związków, które nieustannie uwalniają się do powietrza. Dlatego wybierając tekstylia do mieszkania, warto sprawdzić, czy nie zawierają szkodliwych związków barwiących. Najlepiej wyposażać wnętrza w tkaniny z włókien naturalnych, barwionych bezpiecznymi farbami. W tym przypadku idealnie sprawdzi się biobawełna lub bawełna, wełna, len, jedwab i kaszmir. 

Z drugiej strony tekstylia, nawet te uszyte z bezpiecznych tkanin, przyciągają pyłki i utrzymują kurz – są więc źródłem roztoczy. W mieszkaniu alergika powinno się je ograniczyć do minimum. Często jedynym sposobem na pozbycie się przykrych objawów alergii jest usunięcie firan, zasłon, dywanów i wykładzin. Jeśli nie wyobrażacie sobie wystroju wnętrza bez tkanin – to pozostaje nam częste pranie, trzepanie i wietrzenie. Warto także zdecydować się na hypoalergiczną organiczną pościel czy ręczniki z naturalnych włókien. Bo to, co ma styczność z naszą skórą przez dłuższy czas – powinno być zdrowe, naturalne i bezpieczne.  

Meble z naturalnego drewna? Czemu nie! 

Drewno jest jednym z najstarszych surowców, wykorzystywanych do produkcji mebli. Jest także jednym z najzdrowszych materiałów – ale pod warunkiem, że jest odpowiednio zimpregnowane i pomalowane bezpiecznymi powłokami. Dlatego ważne jest, by było one nietoksyczne, pozbawione formaldehydów i fenoli. Trzeba także zwrócić uwagę na skład lakierów, farb oraz innych produktów, do jego konserwacji. 

Ekologicznie do tego celu, wykorzystuje się naturalne oleje, które nie wywołują podrażnień skóry, oczu czy dróg oddechowych. Szeroki wachlarz różnego rodzaju gatunków drewna, o odmiennej kolorystyce, strukturze czy twardości, daje duże możliwości aranżacyjne. Alternatywą dla drewna są płyty meblowe i sklejki, z których produkuje się tańsze odpowiedniki. Kupując meble z płyty, najlepiej wybierać te, które posiadają atesty higieniczne (klasa higieny E1) i nie wydzielają ostrych i nieprzyjemnych zapachów.  

Rewolucja w kuchni – spraw sobie ekonaczynia 

Polski rynek zalewają tanie produkty pochodzenia chińskiego, które nie stronią od toksycznych substancji. Bowiem w Chinach nie przestrzega się norm europejskich i stosuje się substytuty droższych składników, które są groźnymi dla zdrowia związkami chemicznymi.   

Dlatego zdecydowanie lepiej jest sięgać po produkty pochodzenia lokalnego bądź europejskiego – nawet wtedy, gdy będziemy zmuszeni zapłacić za nie, znacznie więcej. Większość chińskich wyrobów, w tym zabawek i naczyń, w ogóle nie powinna trafić do sprzedaży. Zawierają niebezpieczne dla zdrowia i życia, rakotwórcze i alergenne substancje, w tym ftalany powodujące bezpłodność u chłopców, przemysłowe rozpuszczalniki, trujący chrom czy barwniki z ołowiem.  

A co z zastawą stołową? Idealną alternatywą dla sztucznych podróbek jest po prostu szkło, zwłaszcza te przeznaczone do ponownego przetworzenia. Talerze mogą być także gliniane czy bambusowe

Ściany zdrowo pomalowane 

Farba to substancja przeznaczona do dekoracyjnego i ochronnego pokrywania różnego rodzaju powierzchni. Składa się z pigmentów, czyli składników barwiących oraz komponentów dodatkowych, tj. rozcieńczalniki, rozpuszczalniki, konserwanty i spoiwa. To właśnie one mogą być niebezpieczne dla zdrowia. Powłoka, którą nanosi się na ściany i sufity bardzo długo dosycha, wydzielając do powietrza lotne związki organiczne – amoniak czy składowe rozpuszczalników. 

Dlatego wraz ze wzrostem świadomości zdrowego mieszkania, popularność zdobywają ekologiczne farby, lakiery czy impregnaty. Jakie więc wybierać do pomalowania wnętrza domu? Otóż, najlepiej sięgać po emulsje wodorozcieńczalne, w których szkodliwe rozcieńczalniki zastępuje się wodą. Tego typu farby, mają długi okres ważności i w razie pożaru, nie rozprzestrzeniają ognia. Dobrym wyborem będą też farby akrylowe, na bazie żywicy akrylowej. Na ścianach tworzą oddychającą powłokę, która zapewnia właściwą cyrkulację, ograniczając tym samym rozwój pleśni i grzybów. 

Bibeloty ograniczamy do minimum 

Dekoracje i ozdoby, którymi przystrajamy wnętrza mają dwie główne wady. Po pierwsze – mogą być źródłem toksycznych związków chemicznych, które nieustannie uwalniane są do powietrza. Po drugie – zbierają kurz i pył, tworząc idealne środowisko dla roztoczy. Dlatego kupując różne drobiazgi, warto przyglądać się bliżej ich opakowaniu, w poszukiwaniu zdrowych certyfikatów. 

Nigdy nie wybierajmy produktów, które wydzielają intensywny zapach bądź są niestarannie wykończone. Zwyczajnie – dbając o zdrowe otoczenie, zadbajmy o naszą przyjemną aurę. 

Okno na świat 

Dobry i zdrowy domowy mikroklimat, tworzą utrzymywane na właściwym poziomie: wilgotność, temperatura i cyrkulacja powietrza. Optymalna wilgotność powietrza, czyli najprzyjemniejsza dla człowieka, waha się w granicach 30-60%. Jest to także odpowiednia norma dla ubrań, książek, podłóg czy mebli. Bowiem zbyt wysoka temperatura przestrzeni, może doprowadzić do pleśnienia rzeczy czy rozwoju grzybów na powierzchni ścian … Ciepłe, wilgotne i zaciemnione mieszkania – to także doskonała gratka dla domowych szkodników i robactwa, a te z kolei bardzo trudno wytępić. 

Z kolei temperatura w naszych czterech kątach, nie powinna przekraczać 22-23°C, w trakcie dnia i 19°C w nocy. Wyższe pomiary negatywnie wpływają na drogi oddechowe oraz podrażniają oczy. Ponadto w zbyt suchym pomieszczeniu – wysycha skóra, gardło i śluzówka. Częściej mogą pojawiać się także przeziębienia, katar czy alergie. Dlatego, jeśli w mieszkaniu nie posiadamy urządzeń, które umożliwią sterowanie temperaturą – koniecznie jest regularne wietrzenie wszystkich pomieszczeń!  Cyrkulacja, czyli wymiana nagrzanego powietrza na schłodzone – powinna przebiegać nieprzerwanie przez całą dobę. Dlaczego nie wystarczy samo uchylenie okna? Tylko wtedy, gdy jest w pełni otwarte, następuje skuteczna i szybka wymiana powietrza. 

Stworzenie zdrowego wnętrza mieszkania nie oznacza wyrzeczeń czy rezygnacji z wygodnego stylu życia, który pozbawi nas aspektów funkcjonalnych i estetycznych. Wręcz przeciwnie – wymaga świadomości zagrożeń, związanych ze stosowaniem współczesnych materiałów budowlanych. Dlatego dzięki umiejętnemu doborowi rozwiązań ekologicznych, inwestujemy nie tylko w dobre samopoczucie naszych najbliższych, ale też w życie zgodne z naturą. Bo funkcjonując w silnie zurbanizowanym i skażonym otoczeniu – każdy z nas potrzebuje przecież odrobiny zdrowej dawki powietrza.


By dom był zdrowy, to musimy o niego zadbać. My za to dbamy o Państwa dobre samopoczucie, dlatego odnajdujemy prawdziwe “perełki” wśród trójmiejskich nieruchomości. Co więcej, potrafimy zaopiekować się również czterema kątami, w ramach najmu długo- i krótkoterminowego. Zapraszamy do kontaktu tel. +48 577 833 400 lub na Jaśkową Dolinę 9/4 w Gdańsku.  

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.