Your search results

Kup sobie pałac! Zabytkowe nieruchomości mają wzięcie

Napisane przez Paulina Iwicka dnia 4 kwietnia 2018
| 0

Polskie zamki, pałace czy dwory, wbrew wszystkiemu cieszą się dużą popularnością. Ich ceny wahają się od kilkuset tysięcy do nawet kilkudziesięciu milionów złotych. W latach 2004-2017 doszło do ponad 270 transakcji sprzedaży zabytkowych nieruchomości, na łączną kwotę do 444 mln złotych. 

Jak wynika z danych Cenatorium, które przygotowało raport “Historia w cenie. Nieruchomości zabytkowe w Polsce” – najbardziej atrakcyjne nieruchomości mieszkalne z minionych epok, mogą osiągać wielomilionowe wartości. Tak było też w przypadku Pałacu Branickich w Warszawie, który w 2013 roku został sprzedany na wolnym rynku za bagatela 40 mln złotych. Z kolei sąsiadujący z nim Pałac Szaniawskich wystawiony w przetargu uzyskał cenę 21 mln złotych. 

Na przeciwległym biegunie znajdziemy takie budowle, jak wieża obronna z XVI wieku, której właścicielem mógł zostać każdy, za jedyne 245 tysięcy złotych. A żeby wejść w posiadanie zamku w Niemodlinie trzeba było liczyć się z nieco większym wydatkiem – 1,1 mln złotych. 

 Pasjonaci historii czy szaleńcy i wizjonerzy mają rozmaite pomysły jak wykorzystać te obiekty. Najczęściej zabytkowe nieruchomości są kupowane z przeznaczeniem na hotele, ośrodki SPA lub domy weselne. Wyjątkowo – ale to ze względu na lokalizację tego typu obiektów, kupujący chcą przerobić pałace na luksusowe biura. Bardzo rzadko zdarzają się chętni, którzy w takich posiadłościach chcą po prostu zamieszkać. Nikt nie kupuje też już pałaców czy zamków, by ulokować w nich kapitał z nadzieją na zysk, z takiej inwestycji. To zbyt ryzykowne – tłumaczą autorzy raportu. 

Rośnie też liczba transakcji, w których to gmina lub miasto odkupuje zabytek sprzedany prywatnym właścicielom. 

Coraz częściej społeczności lokalne nie mogą znieść, że dane obiekty niszczeją i nikt nic z nimi nie robi. Tak było z zamkiem wykupionym w 2004 roku przez gminę Stopnica, od upadającej rejonowej spółdzielni ogrodniczo-pszczelarskiej w Busku-Zdroju. Teraz mieści się tam Gminne Centrum Kultury – przypominają przedstawiciele Cenatorium. 

Rynek obrotu zamkami jest stabilny 

Najwięcej transakcji zamkami, pałacami i dworami miało miejsce w latach 90. i uczestniczyli w nich często zamożni polscy biznesmeni. Nie prowadzono wówczas żadnych zestawień czy rejestrów, w których odnotowywano każdą transakcję kupna-sprzedaży. Wiele zabytków niszczało, z kolei inne były mozolnie restaurowane. 

Dopiero początek XXI wieku spowodował, że doceniono obiekty historyczne i ich potencjał, w wielu dziedzinach życia, np. w turystyce. Powodów ku temu jest kilka: 

Po pierwsze Skarb Państwa czy gminy pozbywają się parków bądź zespołów pałacowych, ze względu na duże koszty związane z dbaniem o nie. Zwłaszcza, jeśli znajdują się one w rejestrze zabytków. Po drugie, są to obiekty o dużym potencjale konferencyjno-hotelowym. Świetnym przykładem adaptacji zabytkowych wnętrz i nowoczesnych zabudowań jest Zamek w Janowie Podlaskim. Po trzecie, właśnie teraz dawni właściciele po odzyskaniu swoich praw do rodzinnych dóbr, sprzedają je. Najbardziej spektakularny przykład, to Pałac Branickich przy Miodowej. Kolejny etap to transakcje o dużo większej wartości, obiektami już odrestaurowanymi – wyliczają autorzy raportu. 

Jak podkreślają znawcy branży, rynek obrotu zamkami, pałacami i dworami jest od kilku lat dość stabilny. 

– Nic nie wskazuje na to, by miało się to drastycznie zmienić. Należy cieszyć się, że coraz więcej zabytkowych nieruchomości jest pieczołowicie odrestaurowywana, a otoczenie zaczęło dostrzegać ich atrakcyjność. To dobry prognostyk na przyszłość – zapowiadają. 


Wnętrza są odbiciem charakterów właścicieli. Nasze nieruchomości może nie mają iście zamkowych rozmiarów, ale z pewnością poczujesz się w nich, jak w pałacu. Niepowtarzalne, idealne, stylowe, w otoczeniu zieleni i natury. Więcej odnajdziesz na tgdproperty.pl, zapraszamy także do kontaktu telefonicznego – +48 577 833 400. 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.