Your search results

Willa na Hawajach, dom w Alpach – ile kosztuje Twoja wymarzona nieruchomość?

Napisane przez Paulina Iwicka dnia 27 lutego 2018
| 0

Ile kosztuje wymarzone miejsce do życia? Jest to trudne pytanie, bo każdy z nas ma w głowie inny obrazek. Jedni marzą o niewielkiej chatce wśród pocztówkowych widoków, z kolei drudzy najchętniej widzieliby się w tropikalnej willi na Hawajach, otulonej piaszczystą plażą, z której rozpościera się piękny widok na zachody słońca. Do listy najpopularniejszych zachcianek śmiało można dorzucić także harmonijną więź ze skandynawską naturą z dala od wielkomiejskiego zgiełku, romantyczny apartament w Paryżu, błogą wolność na teksańskim ranczu czy loft w kultowej dzielnicy nowojorskich artystów. 

Ach, pomarzyć zawsze można…- tylko, ile będziesz musiał zapłacić za zrealizowanie swojej fantazji? Jedno jest pewne – musisz mieć portfel wypchany milionami! 

Malowniczy krajobraz z chatką w Alpach 

Stylowy i urokliwy domek, z którego rozciąga się widok na alpejskie pejzaże i doliny ciągnące się wzdłuż wzniesień – to coś, co z pewnością oczaruje każdego. Otoczenie malowniczych krajobrazów to doskonałe miejsce do życia, nie tylko w wakacje – o ile jesteśmy w stanie przełknąć, idące z tym niedogodności. Bowiem przeprowadzając się do alpejskiej wioski, mającej zaledwie kilka tysięcy mieszkańców, musisz liczyć się z tym, że wycieczka do najbliższego sklepu i piekarni zajmie Tobie, co najmniej pół godziny drogi. Ale to wszystko rekompensują przepiękne widoki przyrody, lasy, świeże powietrze, spokój, błoga cisza oraz zachwycający widok z okna. 

Jaka jest cena przytulnego, drewnianego domku, wtopionego w naturalne otoczenie? Na takie prowincjonalne życie, nie będzie stać każdego. Cena za metr kwadratowy, nowego w pełni wyposażonego domu, może sięgać nawet, bagatela 97.000 zł! Warto zaznaczyć, że zarówno stare jak i nowe górskie domy wystawiane na sprzedaż wyposażone są we wszystkie niezbędne instalacje oraz są praktycznie urządzone. 

Z kolei w Alpach Nadmorskich cena za wyremontowany stary dom z kuchnią i 3 sypialniami, garderobą, 3 łazienkami i pralnią może wynieść 12.000 zł za m2. Ale przecież niesamowity widok nad brzegiem rzeki, potrafi zrekompensować wszystko…. 

Aloha! Witamy na Hawajach! 

Tropikalny klimat, krystalicznie czysta woda, gorące słońce i plaże z białym, sypkim piaskiem – teoretycznie to marzenie, które możesz oglądać z wakacyjnych widokówek. Praktycznie to miejsce, które w rzeczywistości istnieje, a przy dość zasobnym portfelu może być na wyciągnięcie ręki. 

Hawaje to archipelag wysp ze stolicą w Honolulu. Należą do Stanów Zjednoczonych, ale jest jedynym stanem leżącym wyłącznie na wyspach, dlatego uchodzą za miejsce o wyjątkowej kulturze, tłumnie oblegane przez turystów i chętnie zamieszkiwane przez zamożnych cudzoziemców. Budynki wystawiane na sprzedaż, w tej egzotycznej okolicy trudno nazwać tylko jednorodzinnymi domami – są to w większości olbrzymie i przykuwające oko rezydencje z rozległymi ogrodami, basenami i widokiem na ocean

W międzynarodowej agencji nieruchomości Christie’s Real Estate, nowoczesny dom o powierzchni 279 m2 z działką o wielkości 186 m2, może kosztować nawet 5.000 000 USD, czyli 17 131 500 zł. Co ważne, taka rezydencja jest w pełni wyposażona i gotowa do zamieszkania od zaraz. Posiada pokoje z łazienkami, basen czy spa ze słoną wodą. 

W tym samym biurze za niewiele mniej, bo 16 831 651, można kupić nie jeden dom, a cały kompleks – złożony z rezydencji głównej, oddzielonego domku, basenu, spa z cabaną (kabiną plażową) i garażem na 4 auta. Całość zajmuje ponad 20 230 m2 – to jak 289 mieszkań o powierzchni 70 m2! A to wszystko w otoczeniu kwitnących drzew owocowych, oczek wodnych z wodospadami oraz z obowiązkowym widokiem na krystaliczny ocean. 

Apartament w nowojorskiej dzielnicy SoHo 

SoHo to książkowy przykład gentryfikacji  była fabryczna dzielnica Nowego Jorku, która przez długi czas nie cieszyła się dobrą opinią – była uznawana za miejsce do życia dla niszy społecznej. Gdy największe przedsiębiorstwa upadły, opuszczone budynki zakładowe wyremontowano, tworząc nowe apartamenty. Dzielnica stała się topową wizytówką na mapie miasta, a do nowocześnie urządzonych loftów zaczęli wprowadzać się artyści i intelektualiści. 

Obecnie SoHo to awangardowe zagłębie zamożnych nowojorczyków, a koszt zamieszkania w pofabrycznym budynku sięga niebagatelnych sum… 

W serwisie nieruchomości Zillow, za 3-pokojowe mieszkanie na poddaszu o powierzchni 260 m2 w SoHo zapłacimy 4 250 000 USD, czyli 14 321 255 zł. Wnętrza są w pełni wyposażone nowomodnymi urządzeniami i meblami. Posiadają ogromną kuchnię z klimatyzowaną salą na butelki wina, jadalnie, pokoje z garderobami. Cenę z pewnością podnoszą ręcznie robiony zlewozmywak, wyspa kuchenna z kolumbijskiego granitu, rzeźbione mozaiki na wannie i najnowsze sprzęty kuchenne, których nie powstydziłaby się dobra restauracja. Brzmi cudownie, prawda? 

Romantyczny apartament z widokiem na Wieżę Eiffla 

Jeśli posiadasz duszę romantyka to z pewnością nie odmówisz sobie przyjemności podziwiania widoku Wieży Eiffla z okien własnego mieszkania. Wyobrażenie życia w Paryżu idealnie dopełnią croissant z czekoladą, świeża kawa oraz Milord Edith Piaf wybrzmiewający w tle. 

Stolica Francji dzieli się na 20 dzielnic ułożonych spiralnie. Do najpopularniejszych należą te, które ulokowane są w samym sercu stolicy. Dlatego poszukiwanie mieszkania wśród obiektów zabytkowych, z pięknym widokiem na najsłynniejszą francuską budowlę – to nie lada wyzwanie, a i ceny nieruchomości nie należą do najniższych. 

W serwisie nieruchomości seloger.com koszt zakupu apartamentu w siódmej dzielnicy (7ème) może sięgać nawet 7 500 000 zł. W tej cenie oferuje się lokal o powierzchni 95 m2 z dwiema toaletami, dwoma pokojami, półotwartą kuchnią i tarasem. W dzielnicach peryferyjnych mieszkanie z równie dobrym stanem można kupić znacznie taniej, ale możesz zapomnieć o prestiżowej lokalizacji… 

Jednak najbardziej wziętą częścią Paryża wcale nie jest siódma dzielnica – 7ème, a szesnasta z Laskiem Bulońskim. Tutaj apartament tuż przy Placu Trocadero można kupić za bagatela 5 300 000 euro, czyli 22 010 900 zł. Powierzchnia mieszkania “marzenie” sięga 275 m2 i zawiera wszystko, czego dusza zapragnie. Bez obaw – stąd również rozciąga się widok na słynną wieżę. 

Skandynawski czerwony domek z trawą na dachu 

Trudno się dziwić, że tradycyjna architektura w kraju, którego ponad połowę powierzchni stanowią lasy – stawia na drewniane konstrukcje. Czerwone drewniane domki z białymi okiennicami, do dziś są powszechnie budowane w miastach i wsiach, stanowiąc symbol szwedzkiej kultury i fascynującą atrakcję dla turystów. Ten niezwykły odcień czerwieni, którego nie spotkasz nigdzie indziej, to tzw. czerwień faluńska – nazwa pochodzi od kopalni miedzi w Falun, która zaopatruje budowlańców w ten pigment. 

Z kolei Norwegia słynie z tradycyjnych zielonych dachów pokrytych trawą, którą pokrywa się nie tylko domy, ale również obiekty publiczne. Ta zielona roślinność pojawia się na skośnych połaciach przystanków, sklepów, restauracji, a nawet teatrów. I nikogo nie dziwią już kozy pasące się nad głowami 🙂  

Współczesna technologia pokrywania dachów darnią rozwinęła się do tego stopnia, że planując budowę domu w jednym ze skandynawskich miasteczek, masz do wyboru tradycyjną trawę, zioła, a nawet ogród kwiatowy. 

Takie proekologiczne rozwiązanie, w zaciszu natury to wydatek rzędu ok. 80 000 zł. Jest to rzeczywiście nie wiele zważywszy, że powierzchnia takiego domku to 200 m2 z działką o wielkości 2 238 m2 ze stawem. Taki drewniany dom, np. w okolicy Kronoberg jest w pełni wyposażony. Posiada 4 sypialnie, salon z kominkiem, jadalnię, łazienki i ogromny taras połączony z pomostem nad stawem. 

Z kolei ponad stuletnią chatkę położoną w szwedzkiej miejscowości Glimakrawśród drzew – możesz kupić za 416 109 zł. Wewnątrz odnajdziesz tradycyjne wyposażenie, wiekowe meble, klimy na ścianach, a dodatkowo we wnętrzu da się odczuć niezwykłą atmosferę. Doskonałe rozwiązanie dla kogoś, kto pragnie choć na chwilę oderwać się od miejskiego chaosu i zgiełku. 

A może ranczo w Teksasie? 

Na zakończenie wracamy do USA i to w iście westernowym stylu. Rancza to olbrzymie gospodarstwa rolne, które zajmują rozległe obszary w Ameryce Północnej i Środkowej. Hoduje się w nich przede wszystkim bydło, konie i owce. W Teksasie, w jednym z najstarszych stanów USA farmy zajmują ponad 500 000 km2, czyli znacznie więcej niż całe terytorium Polski! A największe ranczo, założone w 1853 r. rozciąga się na ponad 300 000 ha, czyli prawie tyle, co powierzchnia Hong Kongu! 

Rozległe wolne tereny z naturalną roślinnością i dziką zwierzyną zachęcają do kupowania ziemi i zakładania farm. Ale można też skorzystać z gotowych ofert sprzedaży rancz z domem i budynkami gospodarczymi. Na przykład na stronie Texas Ranches for Sale, za ranczo w Axis Ridge w Teksasie o powierzchni 505 ha trzeba zapłacić 1 681 250 USD, co daje 5 617 224 zł. Farma położona jest na terenie pełnym łąk z rodzimą roślinnością i naturalnymi ścieżkami dzikich zwierząt. 

I co, zdecydujecie się na zamieszkanie, w którymś z powyższych zakątków? Czy może postawicie na rodzime inwestycje i stworzycie w nich wymarzoną łazienkę rodem z hawajskich willi, z wielkim ogrodem, którego nie powstydziłby się miłośnik alpejskich chatek oraz z romantycznym widokiem na panoramę miasta? 


Jeśli na razie odkładacie plany o posiadaniu wielkiej willi na Hawajach lub lofcie w Nowym Jorku na daleką przyszłość, to zapraszamy do skorzystania z naszych bardziej “przyziemnych” ofert, które również potrafią zauroczyć i stworzyć klimat z iście hollywoodzkiego filmu. Wejdź na tgd.property.pl i  odnajdź swoją wymarzoną nieruchomość! 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.