Your search results

To już jest koniec…nie ma już Programu MdM

Napisane przez Paulina Iwicka dnia 24 stycznia 2018
| 0

I rzeczywiście pod nosem możemy zanucić popularną piosenkę Elektrycznych Gitar „To już jest koniec, nie ma już nic”… Dlaczego? Skończyły się środki na Program “MdM” w 2018 roku! Do 3 stycznia wpłynęło 12,7 tys. wniosków i rozdysponowano całą pulę, czyli 381 mln złotych. Popularność programu okazała się tak duża, że pieniędzy nie wystarczyło dla wszystkich i na rynku mieszkaniowym będziemy musieli radzić sobie bez rządowej pomocy. Pytanie: co dalej?

„Rodzina na Swoim” odchodzi w niepamięć, „Mieszkanie dla Młodych” wygasa, a na lokale w programie „M+” przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. 2018 będzie pierwszym od dłuższego czasu rokiem, kiedy kupujący mieszkania nie będą mieli żadnego rządowego wsparcia! Jak to wpłynie na sytuację rynkową?

Program ,,MDM” został uruchomiony w 2014 roku. Po spełnieniu określonych kryteriów, osoby, które po raz pierwszy kupowały mieszkanie od dewelopera, mogły liczyć na dopłatę do kredytu hipotecznego. W 2015 roku ustawodawca włączył do programu także rynek wtórny, ale z niższymi niż dla mieszkań nowych limitami cenowymi.

Co jeszcze? Wprowadzono większe dopłaty oraz większą powierzchnię mieszkaniową dla rodzin wielodzietnych, czyli z co najmniej trójką dzieci. Te i wcześniejsze zmiany wpłynęły na wzrost popularności programu.

A jak to wyglądało w praktyce? Limity były tak niskie, że w Trójmieście trudno było znaleźć nieruchomość używaną, która spełniałaby kryteria! Osoby, które liczyły na dopłatę, musiały być zatem doskonale przygotowane do rejestracji wniosków w systemie Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), który dysponował środkami. Tylko że w związku z dużą liczbą zgłoszeń, system BGK nie działał poprawnie – obecnie trwają wyjaśnienia, kto zawinił. Ustala się także, czy osoby, które złożyły wnioski, dostaną jakiekolwiek wsparcie finansowe.

To prawda, rządowy pomysł był ważnym „motorem” napędzającym polski rynek mieszkaniowy, jednak przecież nie jedynym! Po jego wygaśnięciu raczej nie powinniśmy spodziewać się gwałtownego załamania, choć z pewnością będzie to odczuwalne – tym bardziej, że żadna inna forma państwowego wsparcia nie wypełni tej luki.

Fot. A. Gojke

Program Mieszkanie dla Młodych był inicjatywą wsparcia głównie dla młodych i wielodzietnych rodzin. W ciągu dwóch dni rozdysponowano całą pulę środków, czyli 381 mln złotych. Teraz wielu oczekuje na akceptację wniosków.

A co z programem „Mieszkanie +”?

To kolejna inicjatywa polskiego rządu, która ma pomóc młodym ludziom – tym razem w uzyskaniu przystępnego cenowo mieszkania do wynajęcia, ale z możliwością nabycia do niego prawa własności. Program nie przewiduje żadnych ograniczeń, musimy tylko liczyć się z tym, że w pierwszej kolejności pomoc uzyskają rodziny wielodzietne (z co najmniej trójką dzieci). Uprzywilejowani będą też ci, którzy dysponują środkami na codzienne potrzeby, jednak nie mogą sobie pozwolić na wynajem po cenach rynkowych czy kredyt hipoteczny.

Aktualnie ponad 70 polskich miast wyraziło zamiar przystąpienia do rządowej inicjatywy, a ich liczba z dnia na dzień rośnie. Program ma bardzo ambitny cel oraz szeroki zakres – jaki będzie jego finał? Tego dowiemy się za jakiś czas.

Słowem zakończenia

Warunki przyznawania środków z programu „MdM” był mocno wyśrubowane. W praktyce można było uzyskać pomoc, gdy kupowało się mieszkania stosunkowo tanie, o ograniczonej wielkości, często na obrzeżach miast, a więc powstające na osiedlach raczej oddalonych od centrów.

Rzecz jasna, chętnych na takie nieruchomości nie brakuje – ale koniec rządowego programu może ograniczyć ich możliwości. Mimo to deweloperzy pozostają spokojni, przygotowują się do nowych warunków rynkowych i nie wykazują zaniepokojenia.

Fot. A. Banaś

   Większość osiedli w ramach Programu “MdM” powstała na obrzeżach miast, z dala od centrum – co znacznie wpłynęło na cenę mieszkań.

Dlaczego?

Bo częstym kryterium, które decydowało o wyborze lokalu, była powierzchnia mieszkania oraz lokalizacja, a nie możliwość uzyskania rządowej dopłaty. Dlatego wśród osób, które złożyły wnioski i nie dostały dofinansowania, byli i tacy, którzy tak czy inaczej zdecydowali się na kupno. W nowych okolicznościach dla klientów najważniejsze będą oferty promocyjne przygotowane przez deweloperów.

Nadciąga prawdziwy kłopot – podwyżki stop procentowych

Większym problemem zarówno dla kupujących, jak i sprzedających, mogą okazać się planowane podwyżki stóp procentowych. Co oznacza to dla jednych i drugich? Dla marzących o własnym kącie będą to utrudnienia przy uzyskaniu odpowiedniej zdolności kredytowej, a dla właścicieli – mniej klientów chętnych na zakup.

Są jednak czynniki, które pozwalają snuć pozytywne prognozy dla rynku mieszkaniowego w 2018 roku. Po pierwsze, przewidywany jest spadek bezrobocia (z 4,7% do 4,1%), a po drugie wzrost wynagrodzeń (o 6,4%). Jeżeli te założenia się ziszczą, to Polacy nadal będą chętnie kupowali mieszkania – z rządową pomocą czy bez.


Pamiętaj – my jesteśmy do Twojej dyspozycji zawsze. Czas ucieka, a wraz z nim ciekawe i atrakcyjne oferty. Skontaktuj się z nami pod numerem – +48 577 833 400 lub wejdź na stronę The Guardian Dog Property – tgdproperty.pl. Nasi doradcy czekają na Ciebie!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.